"Ozzy to bardzo kochał". Wdowa po Osbournie chce wznowić legendarny festiwal

Ozzy Osbourne zmarł latem 2025 roku, co sprawiło, że do tej pory trudno było myśleć o reaktywacji festiwalu Ozzfest, którego muzyk był twarzą, stałym wykonawcą oraz współtwórcą, obok swojej żony, Sharon Osbourne. Teraz wdowa po artyście przyznaje, że prowadzi rozmowy w sprawie kolejnej edycji wydarzenia, pierwszej bez legendarnego wokalisty Black Sabbath.

"Ozzy to bardzo kochał". Wdowa po Osbournie chce wznowić legendarny festiwal

Sharon Osbourne rozmawia o reaktywacji Ozzfestu.

Foto: PAP/Photoshot

Historia Ozzfestu sięga lat 90. i czasów, kiedy Ozzy Osbourne nie mógł dostać się do lineupów największych festiwali muzycznych. Wtedy w głowie jego żony i menadżerki, Sharon Osbourne, narodził się pomysł stworzenia wydarzenia, na którym muzyk mógłby zawsze występować w otoczeniu największych gwiazd metalu. Śmierć artysty latem 2025 roku mogła sugerować, że festiwal przejdzie do historii. Prawda jest jednak zupełnie inna - Sharon Osbourne, wdowa po muzyku, przyznaje, że rozmowia z LiveNation o reaktywacji legendarnego wydarzenia.

Ozzfest z kolejną edycją? Sharon Osbourne mówi o reaktywacji

Na przestrzeni lat istnienia festiwalu na scenach Ozzfestu występowały największe nazwy światowego metalu, m.in. Black Sabbath, Motörhead, Judas Priest, Metallica, Iron Maiden, Slayer, a także sam Ozzy Osbourne, który pozostawał twarzą wydarzenia. Ostatnia edycja odbyła się w 2018 roku i przez kolejne lata pomysł reaktywacji nie doczekał się realizacji.

Śmierć muzyka w 2025 roku mogła sugerować, że kolejnych odsłon wydarzenia już nie będzie. Tymczasem w mediach społecznościowych festiwalu niespodziewanie pojawiły się treści sugerujące jego powrót. Teraz sprawę potwierdza Sharon Osbourne, która otwarcie mówi o możliwości reaktywacji Ozzfestu na 2027 rok. 

Posłuchaj audycji w Trójce:

Sharon Osbourne o powrocie festiwalu. "Ozzy to bardzo kochał"

Jak podkreśla Sharon Osbourne, kwestie wizualne i organizacyjne Ozzfestu przez lata pozostawały w jej gestii. Wdowa po wokaliście Black Sabbath przyznaje, że chętnie wróciłaby do pracy nad wydarzeniem, a także prowadziła już rozmowy z Live Nation na temat jego ewentualnej reaktywacji.

- Cała koncepcja wizualna Ozzfestu była moja. Nie potrafię śpiewać, jestem kompletnie głucha na dźwięki, ale potrafię być kreatywna i lubię tworzyć. To było coś, co Ozzy bardzo kochał. Chodziło o danie młodym artystom szansy zagrania przed dużą publicznością. W zasadzie to my zapoczątkowaliśmy festiwale metalowe w tym kraju. Później inni je kopiowali, ale nigdy nie oddali ducha tego, czym był nasz festiwal. U nas chodziło o nowe talenty. To było jak letni obóz dla dzieciaków - mówi wdowa po wokaliście Black Sabbath.

Mateusz Wysokiński