O peruwiańskich służących i ich historiach - audiodokument w "Klubie Trójki"

Peru cechuje silna polaryzacja społeczna. Około 35 proc. ludności tego kraju - żyje w skrajnym ubóstwie. Najbogatsi - stanowią około 3 proc. społeczeństwa. Zatrudniają służące, wydzielając dla nich mikroskopijne przestrzenie w swoich luksusowych domach. O współczesnym niewolnictwie i pozostałościach po kolonializmie - audiodokument Beaty Szady w "Klubie Trójki".

O peruwiańskich służących i ich historiach - audiodokument w "Klubie Trójki"

Mur wstydu w Limie, stolicy Peru - oddzielający dzielnicę bogatych od dzielnicy biednych.

Foto: AA/ABACA/Abaca/East News

Dziś służące coraz rzadziej korzystają z zakwaterowania u swoich chlebodawców, ale to zjawisko nadal istnieje. Mieszkają w wydzielonej od reszty domu części - nierzadko blisko kuchni, pralni, w niewielkich pomieszczeniach, często dostępu do światła dziennego i świeżego powietrza. "Znam takie przypadki, że na 5 m², bez okien, umieszczono nawet piętrowe łóżka. (…) Takie pomieszczenie to (…) metafora zatrudnienia i relacji, które określiłabym jednoznacznie jako zależność niewolniczą" - przyznaje meksykańska architektka Adela Rangel Fediuk.

Ich historię poznaliśmy w kolejnym wydaniu "Klubu Trójki. Audiodokumentu" za sprawą reportażu Beaty Szady "Służące". Gośćmi audycji Anny Dudzińskiej byli autorka reportażu oraz dr Radosław Powęska - latynoamerykanista, wykładowca uniwersytecki i Joanna Kuciel-Frydyszak, autorka książki "Służące do wszystkiego".

Posłuchaj audycji Trójki:

Historia kontynentu spisana w losach służących

Reportaż odsłania świat, który wielu woli przemilczeć. Świat współczesnych służących w Ameryce Łacińskiej, gdzie codzienność tysięcy kobiet wciąż nosi ślady dawnych hierarchii, kolonialnych podziałów i relacji opartych na posłuszeństwie. Autorka pokazuje, że choć czasy się zmieniły, pewne struktury przetrwały zaskakująco długo. W Ameryce Łacińskiej określenia na ten rodzaj profesji to worek bez dna.

- Jeżeli chodzi o służące, to jest to historia całego kontynentu - przyznaje Beata Szady na antenie Trójki. - Oczywiście, że są służące, które mają o wiele gorzej (niż bohaterki reportażu - red.), ale chciałam pokazać, że poprawia się ta sytuacja służących, chociażby ze względu na zmianę prawa. W różnych krajach bywa to różnie. (...) Chciałam też pokazać te dobre zmiany, jakie zachodzą - dodaje.

Peru i służące kiedyś i dziś

Tymczasem, skoro o zmianach mowa, w Peru 12 kwietnia miały miejsce wybory prezydenckie. Śledził je z Limy dr Radosław Powęska. I zaznaczył na antenie Trójki, że wśród mieszkańców kraju nie czuć raczej nadziei na zmiany. - Atmosfera w Peru generalnie jest taka, że te wybory niewiele zmienią. Nie ma zbyt wielkich oczekiwań; raczej jest nastawienie dekadenckie, że będzie to samo - relacjonuje ekspert i dodaje, że jednocześnie Peruwiańczycy mają dość przestępczości czy korupcji, z którymi zmaga się kraj.

O służących, sprzed stu lat, w swojej książce "Służące do wszystkiego", pisała z kolei Joanna Kuciel-Frydyszak. Jej zdaniem można znaleźć wiele podobieństw między bohaterkami jej dzieła oraz reportażu. - Tych podobieństw, włącznie z warunkami mieszkaniowymi, jest wiele. Jest to taka nauka, że jeżeli warunki ku temu sprzyjają i państwo tego nie kontroluje, te mechanizmy pozostają żywe - oceniła. 

Magdalena Hejna/Kamil Kucharski